Katagoria: Było, nie było, opublikowano 7 lat temu.

Wspomnienie


 

Swoją przyszłość wydreptałem nad jeziorem Trzesiecko, kiedy późną nocą wracałem z poddasza krawca-astronoma na ulicy Kościuszki do domu na ulicy Szczecińskiej.

Gwiazdy, przed chwilą obserwowane przez teleskop zbudowany przez krawca-astronoma, teraz tysiącami oczu do mnie mrugały, zmuszając umysł do podziwu wymieszanego z trwogą, rodząc pytanie: czym jesteście?

I kim jestem ja, szary cień pośród wysokich pni drzew, otoczony szumem fal jeziora nieustannie usiłujących wedrzeć się na brzeg… Wciąż przegrywających.

 
 

Podobne wpisy


Licznik: 824

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*