Katagoria: Było, nie było, opublikowano 5 lat temu.

Wspomnienie


 

Swoją przyszłość wydreptałem nad jeziorem Trzesiecko, kiedy późną nocą wracałem z poddasza krawca-astronoma na ulicy Kościuszki do domu na ulicy Szczecińskiej.

Gwiazdy, przed chwilą obserwowane przez teleskop zbudowany przez krawca-astronoma, teraz tysiącami oczu do mnie mrugały, zmuszając umysł do podziwu wymieszanego z trwogą, rodząc pytanie: czym jesteście?

I kim jestem ja, szary cień pośród wysokich pni drzew, otoczony szumem fal jeziora nieustannie usiłujących wedrzeć się na brzeg… Wciąż przegrywających.

 

Zapraszam do księgarni autorskiej

Zapraszam do księgarni autorskiej

Matryca duszy

Klucz do DNA

2012: gniew ojca


 

Podobne wpisy


Licznik: 586

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


 
Share This