Katagoria: Odpryski codzienności, opublikowano 5 lat temu.

Gdyńskie Lwy na kościelnej tacy


 

Kiedyś mieliśmy kino moralnego niepokoju. Teraz nadszedł czas na kino rozterek kościelnych…

Rozumiem pokusę twórców, podejmowane tematy rozterek moralnych to plastyczne tworzywo do stworzenia dzieł wielowymiarowych, ponadczasowych. I chyba warsztatowy kunszt twórców został doceniony przez jury 38 festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni.

Ale ciekawy jest fakt, że w ostatnich latach tak wielu twórców tylko w kościele odnajduje tematy warte grzechu realizacji… Kino moralnego niepokoju dotykało problemów nurtujących całe społeczeństwo, kino kościelnych rozterek opowiada o rozterkach osób, które same skazały się na podobny pokusy. Dla mnie to zamknięte środowisko. Niech się tłamszą we własnym sosie, nic dobrego z tego nie urodzi się.

Wcale nie liczę na wielkie zmiany w Kościele za papieża Franciszka. To większy konserwatysta niż wszystkim się wydaje, a jego populistyczne zagrywki to tylko przygrywka to twardego zwrotu do mroków Średniowiecza.

 
 

Podobne wpisy


Słowa kluczowe: , ,

Licznik: 513

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


 
Share This